Hej kochani!
To były zwariowane dwa tygodnie pełne tapet, farb i toreb, które trzeba było spakować i rozpakować. Ogólnie rzecz ujmując jesteśmy w domu. Co prawda zostało do zrobienia parę rzeczy, ale mieszkanie przestało przypominać plac budowy, po którym walają się młotki, śrubki czy pędzle. Da się mieszkać.
Tak, jak obiecałam przybywam z postem, by pokazać wam, co udało nam się osiągnąć. Gdy skończymy robić wszystko nagram dla was filmik, w którym wszystko dokładnie pokażę, a póki co musicie zadowolić się paroma zdjęciami. Mam nadzieję, że spodoba wam się efekt końcowy.
Całuję
Wasza Wiki xx
SALON
KUCHNIA
SYPIALNIA
(którą trzeba skończyć)
TOALETKA
(moja improwizajca)WIESZAK NA KLUCZE
KSIĄŻKI <3








CONVERSATION