#19 Wiosenne przesilenie
Hej kochani!
Czy wy też nie macie na nic siły? Najchętniej zakopalibyście się pod kołdrą i odcięli od świata?
Mnie chyba dopadła wiosenna wersja depresji, bo absolutnie nie mam na nic siły. Jest tyle rzeczy, które powinnam (a nawet muszę!) zrobić, a kompletnie nie potrafię się do tego zmotywować. To trochę tak, jakby mój organizm postanowił się zbuntować i mimo że umysł chce, ciało odmawia współpracy.
Powiem wam, że to nie brzmi zbyt dobrze. Taka walka ze sobą jest bardziej wyczerpująca niż udział w maratonie. Nie żebym wiedziała, jak męczący jest maraton.
Powoli czuję się na mieszkaniu, jak w domu. Zaczynam dostrzegać te drobne rzeczy, które sprawiają, że dane miejsce jest dla nas szczególne. Z każdym dniem jest ich coraz więcej. Myślę, że tak nagła zmiana ma spory wpływ na moje problemy ze snem.
Znacie jakieś sprawdzone metody na lepszy sen? Albo chociaż na poprawę zasypiania? Bo liczenie owiec czy ziołowe herbatki niezbyt na mnie działają, a sen w tym momencie jest dla mnie na wagę złota.
A tak z innej beczki to zdecydowałam się ostatnio na keratynowe prostowanie włosów. Moje kochane włosy mają to do siebie, że gdy są ścięte dosyć krótko (W tej chwili sięgają delikatnie za ramiona) to cholernie się puszą i za nic w świecie nie dają się ułożyć. Jedyną alternatywą jest prostowanie ich, a to strasznie niszczy. Więc wytoczyłam cięższą altylerię i potraktowałam je preparatem keratynowym. Było sporo dymu, szarpania, bo nie poddały się bez walki, ale efekt jest jak najbradziej zadowalający. Wreszcie chcą współpracować i wyglądają na naprawdę zdrowe. Mam nadzieję, że przynajmniej na jakiś czas mam spokój przynajmniej w tej kwestii.
Prostowaliście kiedyś w ten sposób włosy? Jakie są wasze odczucia? Wykonaliście zabieg ponownie czy daliśćie za wygraną?
W sobotę idziemy na wesele. Jestem podekscytowana, bo mam śliczną sukienkę i cudne buty, które aż się proszą, by je ubrać. Na pewno wrzucę na instagrama i snapchata efekt końcowy, także śledźcie mnie uważnie. Dla niezorientowanych moja nazwa na obu kontach to - paperxlife. Taaak jestem prostolinijnym człowiekiem i uznałam, że figurowanie w sieci pod jedną nazwą ułatwia życie.
Poza tym zbieram się w sobie, by zedytować dla was nagranie, w którym mój chłopak poznawał burzliwy świat makijażu i próbował mnie umalować. Jest naprawdę zabawny, ale też równie długi i pewnie minie jeszcze trochę czasu zanim przez niego przebrnę i zatwierdzę wersje ostateczną, ale na pewno się o tym dowiecie.
Póki co się z wami żegnam i do napisania.
Całuję
Wasza Wiki xx

CONVERSATION