#27 Także ten...





Hej kochani!

Miał być powiew świeżości, a wciągnęło mnie tornado codzienności. Nowe miasto, praca, ludzie, w sumie wszystko nowe  pochłonęło mnie bardziej niż chciałam się do tego przyznać nawet przed samą sobą. Koniec końców nie zajrzałam tutaj od baaardzo dawna i niemal jest mi wstyd. Niemal, bo poświęcenie się pracy w końcu zaowocowało. Dzisiaj miałam coś na kształt podsumowania mojej półrocznej pracy i usłyszałam naprawdę wiele miłych słów na swój temat. Aż wstyd przyznać, ale cieplutko mi się zrobiło na serduszku. Dziękuję.

Ale...

Wracając do bloga i mojej miernej sumienności uznałam, że nie ma sensu niczego obiecywać  (bo choć w obietnicach jestem świetna to w dotrzymywaniu ich już niekoniecznie) a zamiast tego po prostu będę zaglądać tutaj za każdym razem, gdy będę miała coś ciekawego do powiedzenia. Trudno mi jasno określić ile to będzie postów na miesiąc - na ogół nie mam do powiedzenia nic zbyt mądrego. Ale mam teraz komputer na wyłączność, co znacznie ułatwia proces twórczy, więc kto wie. Może nawet wrócę do pisania? Bardzo się za tym stęskniłam.

A póki co zostawiam Was w jesiennym nastroju. Pewnie na dniach pojawi się tematyczno jesienny wpis, bo już od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie.

Całuję
Wasza Wiki xx

P.S. Czy Wy też czujecie w powietrzu ten specyficzny zapach? Tak pachnie ciepły kocyk, dobra książka i kakao - jednym słowem czuć już jesień w powietrzu. KOCHAM TO!

Share This Article:

, , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

CONVERSATION