#24 Zmiany




Hej misie!

Niemal rok temu pisałam podobny post o zmianach. To zabawne, jak wiele od tego czasu się zmieniło.
Znowu muszę spakować swoje życie w kartony i znaleźć sobie nowe miejsce. Będę toczyć bój z ubraniami, kubkami i masą innych rzeczy, które tak dzielnie kolekcjonowałam przez całe swoje życie, by zacząć wszystko od nowa. Tym razem w nowym mieście z zupełnie pustą kartą.

I wiecie co?

Jestem przerażona!

Nowe miasto, nowe wyzwania. Czasem mam wrażenie, że sobie nie poradzę. Tego wszystkiego jest tak wiele. Czasem mnie to przerasta.

A wszystkie te zmiany muszą zajść na przełomie niewiele ponad tygodnia. Tak, spadło to na mnie, jak grom z jasnego nieba. Ale... może to i lepiej? Im mniej czasu na planowanie tym lepiej. Plany mają to do siebie, że na ogół coś idzie nie tak.

Najważniejsze, że mam już kąt w nowym mieście i nie będę musiała się martwić, że skończę pod mostem. No i mam wspaniałych przyjaciół, którzy wspierają mnie na każdym kroku. Nie dałabym sobie bez nich rady.

Jedyne czego żałuję, to ludzi, z którymi przez ostatnie dwa miesiące pracowałam. Są niesamowici. Myślę, że drugi raz nie uda mi się trafić na tak fantastyczną ekipę, ale nie będę zapeszać. Moje miejsce pracy to dość specyficzne środowisko. A ja pasuje do niego idealnie.

Póki co biorę w dłoń taśmę i idę składać katony, by powoli zapełniać je wszystkim, co czyni moje życie lepszym. Przede mną kilka ciężkich dni.

Trzymajcie za mnie kciuki.

Całuję
Wasza Wiki xx

Share This Article:

, , , , , , , , , , ,

CONVERSATION